"Mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna". Podobnie jest z polityką i politykami, więc powiedzenie to można jak najbardziej odnieść do dobiegającej końca kampanii wyborczej. Ostatnie dni przed wyborami, które odbędą się w najbliższą niedzielę, są czasem wzmożonej aktywności kandydatów, podczas której komitety mają ostatnią szansę na zdobycie głosów niezdecydowanych wyborców. Jak zatem ową szansę starają się wykorzystać ugrupowania polityczne?
Platforma Obywatelska ostatni kampanijny tydzień rozpoczęła od mocnego uderzenia skierowane w Prawo i Sprawiedliwość. Był to manewr całkowicie odbiegający od spokojnego charakteru kampanii prowadzonej do tej pory przez PO (Polska w budowie czy 300 mld z UE). Partia Tuska w celu zniechęcenia wyborców do oddawania głosów na PiS wypuściła więc najpierw negatywny spot Oni będą głosować. A ty?, w którym widzimy agresywność domniemanego elektoratu partii Kaczyńskiego. Był to jednak desperacki zabieg mający na celu mobilizację negatywnego elektoratu, który by głosował przeciwko PiS. Partia zauważając jednak bezcelowość zastraszania wyborców, szybko się zreflektowała wypuszczając dzisiaj, prawdopodobnie ostatni już spot, w którym sam Donald Tusk dziękuję Polakom za zaufanie i prosi o więcej czasu na budowę silnej Polski. Ponadto PO już jutro zakończy swoją kampanię terenową w Katowicach organizując przy tym konwencje partyjną. W piątek zaś planowany jest zjazd wszystkich 18 "Tuskobusów", które mają spotkać się w jednym miejscu, prawdopodobnie w Warszawie. W stolicy zaplanowana jest również całodniowa agitacja premiera Donalda Tuska.
Prawo i Sprawiedliwość nie pozostało dłużne Platformie i w swoim najnowszym spocie ostrzega przed głosowaniem na partię Tuska, prognozując przyszłą koalicję Platformy z Palikotem. Ponadto PiS nie ugięło się pod naciskiem oponentów i opinii publicznej i w konsekwencji nie dojdzie do debaty liderów PiS i PO. Jest to decyzja dobra, gdyż poprzednie debaty z Donaldem Tuskiem prezes PiS regularnie przegrywał. Zamiast tego, na tydzień przed wyborami, nie chcąc być posądzanym o tchórzostwo, Kaczyński pojawił się w studiu Tomasza Lisa w TVP2. Prezes PiS całkiem nieźle poradził sobie w starciu z redaktorem naczelnym tygodnika Wprost. Momentami jednak widzowie mieli szansę oglądać Kaczyńskiego wyprowadzonego z równowagi przez prowadzącego, co mogło zmylić wyborców, którzy uwierzyli w ocieplony wizerunek szefa PiS (np. słowa o Angeli Merkel). Z tego względu wizyta w telewizji publicznej nie była najlepszym pomysłem sztabu wyborczego PiS. Niemniej jednak partia również chce zakończyć kampanię z fajerwerkami. Na jutro sztab partii zaplanował wizytę w Gdańsku. Nad morze udadzą się kandydaci i eksperci PiS-u, którzy wyruszą tam pociągiem w specjalnym wagonie. Adam Hofman przekonuje, że to będzie "pociąg wolności", ponieważ udaje się do Gdańska, kolebki polskiej wolności - Solidarności.
Sojusz Lewicy Demokratycznej na ostatniej kampanijnej prostej zajął sie krytyką rządów Donalda Tuska. SLD wypuścił swój ostatni spot, w którym dowodzi, że "obietnice wyborcze Platformy Obywatelskiej można włożyć między bajki". Poza tym, po słabej i monotonnej kampanii lewicy, ostatnią szansą na zdobycie procentów w niedzielnych wyborach jest debata liderów w TVN24, na której nie zawita ani Tusk ani Kaczyński, dlatego też Napieralski będzie miał szansę do popisu.
Polskie Stronnictwo Ludowe na ostatni tydzień kampanii ruszyło w teren. Od poniedziałku tysiąc kandydatów codziennie będzie spotykało się z wyborcami – zapowiadają ludowcy. W lud pójdą nie tylko liderzy i jedynki, ale wszyscy kandydaci. PSL liczy, że w ostatnim tygodniu kampanii przekona ten sposób wielu nowych wyborców.
Palikot wciąż kontrowersyjny. Szef Ruchu Poparcia Palikota na ostatniej prostej skupia się na swoich dwóch specjalnościach, tzn. antyklerykalizmie oraz na legalizacji tzw. miękkich narkotyków. Mamy więc spot uderzający w duchownych oraz udział w teledysku Liroya o tematyce pro-legalizacyjnej wobec marihuany. Jednakże Palikot zadbał również o bardziej umiarkowany i stonowany elektorat, dla którego przygotował orędzie, w którym nawołuje do zmian.
Polska Jest najważniejsza dalej trzyma się merytorycznego charakteru swojej kampanii. Na pięć dni przed wyborami partia Kowala prezentuje nam swój najnowszy spot, w którym szef partii nawołuje do głosowania na jego ugrupowania oraz przypomina najważniejsze postulaty PJN-u.
A czy wy już wiecie na kogo będziecie głosować w niedzielę?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz