piątek, 19 sierpnia 2011

Do kogo uciekł Biedroń?

Robert Biedroń
Robert Biedroń, działacz Kampanii Przeciw Homofobii w najbliższych wyborach parlamentarnych będzie "jedynką" w Gdyni na liście Ruchu Palikota - poinformował szef partii. Biedroń zmierzy się w tym okręgu m.in. z Leszkiem Millerem, kandydatem SLD. To będzie pasjonujące starcie partyjnego betonu w osobie Millera i nadziei na nową Polskę, jaką reprezentuje Biedroń - ocenił Palikot. Zadowolenia z miejsca na liście nie krył sam zainteresowany: W końcu trafiłem do domu. Do drużyny, której szukałem przez połowę mojego życia. W gestii przypomnienia, Biedroń początkowo miał wystartować z list Sojuszu. Zdecydował jednak odrzucić propozycję Grzegorza Napieralskiego co uzasadniał nie godnym zaufania sposobem i wynikiem układania list wyborczych przez to ugrupowanie. Biedroń podkreślił, że SLD zaproponowało mu startowanie z dalszych miejsc na liście, w nieznanych mu okręgach wyborczych. A u Palikota ma jedynkę, czy to jednak zagwarantuje działaczowi na rzecz tolerancji miejsce w parlamencie? Okaże się po wyborach. Pewnym jest, że na tej całej farsie z Biedroniem najbardziej ucierpiało SLD, które utraciło monopol na liberalny, tzw. "tolerancyjny elektorat". Połowę swojego życia przeznaczyłem na zmianę SLD. Moja misja nie udała się. Nie wygrała tam twarz tolerancyjnej partii, ale twarz posła Marka Wikińskiego. Homofobiczna gęba, która w sposób naturalny po moim odejściu została pokazana społeczeństwu polskiemu - skwintował Biedroń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz