Po wyborach w nowym rządzie Donalda Tuska dojdzie do wielu zmian personalnych – zapowiedział w programie Graffiti w Polsat News rzecznik prasowy rządu Paweł Graś. Czyżby Platforma była już pewna zwycięstwa w październikowych wyborach parlamentarnych, że myśli o tworzeniu kolejnego rządu? Kampania wyborcza sama się nie wygra, a po jej pierwszym tygodniu to Prawo i Sprawiedliwość jest bardziej wyraziste w mediach. Całkiem niezłe poty telewizyjne i radiowe oraz pierwsze poważne obietnice (zmniejszenie akcyzy na benzynę, plany budowy S7) sprawiają wrażenie partii jasno określonej, z pomysłem na siebie. Kampania PO w porównaniu do tego wydaje się być bezbarwna. Polska w budowie może nie wystarczyć by wygrać wybory drugi raz z rzędu. Dodając do tego słowa rzecznika rządu, który stwierdził, że po wygranych wyborach parlamentarnych nikt oprócz Tuska nie może być pewny stanowiska w rządzie, sprawia wrażenie jakby obecny gabinet wcale nie był taki dobry, jak nam próbują pokazać spoty PO. I gdzie jest Donald Tusk? Całkowicie niewidoczny w kampanii premier wcale nie pomaga tym swojej partii. Czekam na bardziej ofensywne działania ze strony ekipy rządzącej, bo jak na razie obecna kampania to jednostronny mecz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz