| Marek Migalski |
Świnki, koty i znudzonego starostę widzimy w pierwszych spotach wyborczych PJN-u. Europoseł Marek Migalski przyznaje, że kampania wyborcza partii będzie się rozgrywała głównie w Internecie. - Internet to nasze naturalne środowisko, w którym pływamy i łowimy wyborców. Za pomocą dziś prezentowanych filmików chcemy mówić o naszych postulatach programowych oraz czasem podszczypywać konkurencję – ale w sposób zabawny, ironiczny, a nie chamski” – przekonywał Migalski, który jest również jednym z aktorów grających w reklamówkach. Wynika to z postanowienia partii, aby w spotach występowali wyłącznie członkowie i sympatycy PJN. Europoseł w jednym spocie gra znudzonego starostę, w drugim zaś przemawia do... kotów. Partia zapowiedziała, że nowe filmiki będą pojawiać się co kilka dni, a łącznie ma być ich około dwudziestu.
W pierwszym spocie dowiadujemy się, że głos PJN jest ważny w polskim parlamencie. Partia pragnie przez to ukazać, że głosowanie na nią wcale nie jest bezcelowe. Bez głosów PJN nie obcięto by dotacji na partię o połowę - widzimy w klipie.
Kolejne spoty kończą się postulatami PJN-u. W klipe pt. "Koty" widzimy samego Migalskiego przemawiającego do kotów. - Gdybyście były moimi córkami, dostawałbym na was 204 euro miesięcznie. Na końcu filmu pojawia się postulat PJN – 400zł miesięcznie na każde dziecko.
W ostatnim mamy przyjemność oglądać kunszt aktorski europosła, grającego znudzonego starostę. Z tego spotu dowiadujemy się, że PJN opowiada się za bezpośrednimi wyborami starostów i marszałków województw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz