Słodki burak od Polskiego Stronnictwa Ludowego dla posła Adama Hofmana trafił wczoraj do biura Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie. Prezent ten jest reakcją na słowa rzecznika partii Jarosława Kaczyńskiego, który komentując nowy wideoklip ludowców, stwierdził - Z PSL-em to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swych miast, miasteczek, wsi i gospodarstw, trafili do Warszawy i zdziczeli, zbaranieli. To, co oni robią - tańczą, śpiewają, oprócz tego głosują np. za związkami partnerskimi. No przepraszam, chłopi wyjechali ze wsi i zupełnie im odbiło. Sugestywna aluzja PSL jak na razie została pozostawiona bez odpowiedzi.
trafił swój na swego. Ledwie co nauczył się chodzić a będzie pana Waldemara Pawlaka pouczać jak to być politykiem. Ciekawe czy HoFFman to nie niemieckie nazwisko? pewnie miał dziadka w wermachcie :P ps. Ładne panie sekretarki mają w Pis
OdpowiedzUsuńNie taki diabeł straszny... - tak powinno brzmieć hasło PiSu w tej kampanii. Jarosław Kaczyński próbuje pokazać, że nie jest taki zły jak go w mediach malują. Świadczyć może o tym wczorajszy, spokojny wywiad w Polsacie i TVP. Strategia jest prosta. Nie prowokować negatywnego elektoratu PO (który głosuje na partię rządzącą aby zagłosować przeciw PiS). Jeżeli ci zwolennicy PO zauważą, że nie potrzebny jest zryw przeciw PiS to mogą nie zagłosować albo zagłosować na inną partię. Jednak politycy PiS mają gorącą krew i czasami wyjedzie taki Hoffman z tekstem o zdziczeniu ludzi ze wsi.
OdpowiedzUsuń