Od początku br. byliśmy świadkami partyjnej batalii o zmiany wprowadzane w kodeksie wyborczym. Ujednolicone godziny głosowania, jednomandatowe okręgi do Senatu i samorządów, dwudniowe wybory, parytety, zakaz płatnych spotów wyborczych w radio i TV oraz głosowanie korespondencyjne czy przez pełnomocnika to nieliczne zmiany jakie chciała wprowadzić Platforma Obywatelska. Nowy kodeks wyborczy miał wejść w życie 1 sierpnia br., lecz partii rządzącej plany pokrzyżowało Prawo i Sprawiedliwość. Partia Jarosława Kaczyńskiego zaskarżyła kodeks, twierdząc iż ogranicza prawa opozycyjnych partii politycznych. 20 lipca TK wydał orzeczenie w którym, za niezgodne z konstytucją uznał możliwość dwudniowego głosowania oraz zakaz używania billboardów i spotów w kampanii wyborczej. Pomimo tego, iż zgadzam się z orzeczeniem TK, to żałuję zakwestionowania zakazu płatnych spotów wyborczych w radio i telewizji. Kampania wyborcza nie ograniczałaby się tylko i wyłącznie do pośrednich działań medialnych, a komitety wyborcze wyszłyby do ludzi. Konwencje partyjne, spotkania z wyborcami, kampania door to door i inne elementy kampanii bezpośredniej mogłaby przybliżyć świat polityki przeciętnemu obywatelowi. Ponadto sztaby zwróciłyby się w stronę internetu, gdzie kampania wyborcza mogłaby okazać się bardzo ciekawą i kreatywną metodą aktywizacji elektoratu. Podkreślenia wymaga również fakt zignorowania przez polityków wszystkich ugrupowań zasady "ciszy legislacyjnej" na sześć miesięcy przed wyborami. Obywatele dopiero 1 sierpnia dowiedzieli się w jaki sposób mogą głosować, gdzie do wyborów zostały ledwo dwa miesiące z hakiem.
Poniżej przedstawione zostały najważniejsze zmiany wprowadzone w kodeksie wyborczym, które weszły w życie 1 sierpnia 2011 r. i będą obowiązywały już podczas najbliższych wyborów parlamentarnych:
- Senatorowie będą wybierani w stu jednomandatowych okręgach wyborczych. Każdy komitet wyborczy będzie mógł zgłosić tylko jednego kandydata na senatora w okręgu, również wyborca będzie mógł oddać głos tylko na jednego kandydata.
- Parytety na listach wyborczych. Aby lista została zarejestrowana, musi na niej znaleźć się przynajmniej 35% kobiet i nie mniej niż 35 % mężczyzn.
- Komitety będą mogły wykorzystywać płatne spoty wyborcze w radiu i telewizji, a także umieszczać plakaty i hasła wyborcze o powierzchni większej niż 2 m kw.
- W kodeksie ujednolicono godziny głosowania we wszystkich rodzajach wyborów, zatem lokale wyborcze podczas tegorocznego głosowania będą otwarte w godz. 7-21.
- Obywatele będą mieli możliwość oddawania głosu korespondencyjnie, co ułatwi udział w głosowaniu osobom przebywającym za granicami Polski.
- Głosowanie za pomocą pełnomocnika ułatwi głosowanie osobom powyżej 75 roku życia i ciężko chorym.
- Po raz pierwszy osoby niedowidzące i niewidome, będą mogły głosować za pomocą specjalnej nakładki na karty do głosowania. Rozczytają dzięki temu nazwiska kandydatów z użyciem alfabetu Braille'a.
Fajny blog :) Ja również bardzo się ciesze z takiego orzeczenia TK. I bardzo dobrze się stało że mogą mieć płatne spoty w tv i radiu. Jednak te dwa media są bardzo opiniotwurcze. Może z tego powodu nasi kochani politycy niebędą się wygłupiać aby pokazać się na siłe w wiadomościach,faktach, itd. Głosy korespondencyjne z zagranicy?! A co te osoby wiedzą o sytuacji w kraju? Dajmy na to osoby w USA. Część z nich nie widziała ojczyzny przez 50 lat a chce decydować? A z jakiej racji? Parytety to już inna sprawa. Braku tolerancji. Moje zdanie o pełnomocnictwie: "zabierz babci dowód".
OdpowiedzUsuńA senat zlikwidować :)
Powodzenia
Parytety to śmiech na sali. Powrót cenzusów średniowiecznych. Czy to nie jest czasem dyskryminacja ze względu na płeć? Czy naszymi przedstawicielami u władzy nie powinny być kompetentne i najodpowiedniejsze na danym stanowisku osoby, bez względu na rasę, wyznanie czy płeć?
OdpowiedzUsuń