Przedwczoraj Janusz Palikot zapowiadał w mediach kolejny spektakularny transfer polityczny z SLD do jego ugrupowania. Zaciekawione media próbowały dociec, kim jest ta tajemnicza osoba. Przyznaję, że sam zachodziłem w głowę próbując odgadnąć nazwisko "sensacyjnego" (jak to określił Palikot) transferu.
Polityczna bomba okazała się jednak niewypałem. Po nagłośnieniu sprawy przez szefa RPP, wszyscy spodziewali się naprawdę wielkiego nazwiska. Osobą, która odeszła z SLD na rzecz ugruowania Palikota to... "trzynastka" na warszawskiej liście wyborczej, była prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego w Warszawie - Elżbieta Wiśniewska.
Należy jednak przyznać, że Janusz Palikot potrafi zrobić medialny szum z niczego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz