Studenci i pracownicy krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego rozpoczynają akcję "stop jedynkom", namawiającą, by w nadchodzących wyborach nie głosować na liderów list. Uzasadniają to tym, że "jedynki" swoją pozycję zawdzięczają wpływom w partii, a nie rzeczywistym osiągnięciom w działalności społecznej. - Chodzi nam przede wszystkim o promocję nowych ludzi w polityce - tłumaczy prof. Andrzej Piasecki z UP, jeden ze współorganizatorów akcji.
Niezdecydowani wyborcy, nie posiadający "własnego" kandydata, często głosują na pierwszą pozycję listy, partii która jej najbardziej odpowiada. A miejsca te, partie obsadzają politycznym betonem, który był, jest i przez takie działania będzie obecny na scenie politycznej. Akcja jest więc skierowana do tych, którzy rzeczywiście pragną alternatywy i nowych twarzy w polityce. Wątpię jednak aby odbiła sie ona na trwale w świadomości wyborców, którzy nie znająąc kandydatów w swoim okręgu, dalej będa głosować na pierwszą pozycję na liście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz