sobota, 10 września 2011

Call and Vote

Pisałem ostatnio o nużącym charakterze trwającej kampanii wyborczej, która w moim odczuciu wydaje się być monotematyczna i monotonna. Winą za to można obarczyć nie tyle samych polityków, co speców od marketingu politycznego i Public Relations, wykorzystujących wtórne zabiegi kampanijne. Często jednak pojawiają się pomysły, które w teorii posiadają w sobie potencjał. Taki potencjał posiada Call And Vote - witryna internetowa stworzona przez pewną agencję PR, która mogła stać się hitem tegorocznej kampanii wyborczej.


Ideą internetowego serwisu wyborczego CallandVote.pl jest umożliwienie wyborcom nawiązania kontaktu telefonicznego z kandydatami do parlamentu. Wyborca ma w ten sposób możliwość zadania pytań związanych z działalnością lub programem kandydata. Wystarczy podać swój numer telefonu na zamieszczonej w serwisie wizytówce danego kandydata, a zostanie nawiązana rozmowa telefoniczna. Ponadto można skorzystać z modułu SMS i E-mail aby wysłać wiadomość do kandydata. Oczywiście polityk musi wcześniej wyrazić swoją zgodę na korzystanie z tej usługi.

Ciekawy pomysł jednak spalił na panewce. Serwis działa od 1-ego września, a przy jego pomocy skontaktować możemy się jedynie z... pięcioma kandydatami. Swój telefon na CallAndVote udostępniło trzech kandydatów z Platformy Obywatelskiej oraz po jednym kandydacie z Prawa i Sprawiedliwości Polskiego Stronnictwa Ludowego.  Zgodę wyrazili: Agnieszka Pomaska (PO), Artur Gierada (PO), Cezary Tomczyk (PO), Małgorzata Gosiewska (PiS) i Adam Jarubas (PSL). Przyczynę takiego stanu rzeczy możemy doszukiwać się jedynie w braku zgody kandydatów na taka akcję. Wielka szkoda bo podobne innowacje mogłyby rozruszać obecną kampanię wyborczą.

CallAndVote

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz